Senat przyjął ustawę o kryptoaktywach – co dalej?
W maju 2026 roku Senat Rzeczypospolitej Polskiej przyjął bez poprawek rządowy projekt ustawy o rynku kryptoaktywów. Za głosowało 57 senatorów, przeciw było 26, nikt nie wstrzymał się od głosu. To już trzecia próba legislacyjna wprowadzenia kompleksowych regulacji dotyczących kryptowalut w Polsce – dwie wcześniejsze wersje ustawy zostały zawetowane przez prezydenta.
Przyjęcie ustawy przez Senat oznacza, że dokument trafia teraz na biurko prezydenta Karola Nawrockiego. To właśnie jego decyzja zadecyduje o tym, czy Polska wejdzie w erę silnie regulowanego rynku kryptoaktywów, czy też pozostanie w stanie legislacyjnej niepewności. Dla przedsiębiorców, inwestorów i użytkowników kryptowalut ta decyzja ma fundamentalne znaczenie.
Warto podkreślić, że rząd Donalda Tuska nie uwzględnił żadnej z 16 poprawek zgłoszonych przez stronę prezydencką. Jak zauważył publicznie Tomasz Mentzen – ekspert zajmujący się branżą kryptowalut – dyskusja nad prezydenckimi poprawkami w senackiej komisji trwała zaledwie dwie minuty. Brak kompromisu między rządem a Pałacem Prezydenckim zwiększa prawdopodobieństwo kolejnego weta.
Kluczowe założenia ustawy o kryptoaktywach
Projekt ustawy zakłada istotne zmiany w funkcjonowaniu rynku kryptowalut w Polsce. Centralną rolę w nowym systemie nadzoru ma odgrywać Komisja Nadzoru Finansowego (KNF), która stanie się głównym organem kontrolującym działalność firm kryptowalutowych na terenie kraju. To oznacza znaczące poszerzenie kompetencji urzędu, który dotychczas nie miał pełnej jurysdykcji nad tym segmentem rynku.
Najważniejsze elementy proponowanych regulacji obejmują:
- KNF jako główny regulator – Komisja Nadzoru Finansowego zyska szerokie uprawnienia nadzorcze nad rynkiem kryptoaktywów, w tym prawo do wydawania i cofania licencji.
- Blokowanie stron internetowych – urzędnicy otrzymają możliwość blokowania witryn podejrzanych projektów kryptowalutowych bez konieczności uzyskiwania uprzedniej zgody sądu.
- Wymogi licencyjne – firmy z branży będą zobowiązane do uzyskania odpowiednich zezwoleń na prowadzenie działalności w Polsce.
- Dostosowanie do rozporządzenia MiCA – ustawa ma zapewnić zgodność polskiego prawa z unijnym rozporządzeniem Markets in Crypto-Assets (MiCA), które od 2024 roku stopniowo porządkuje rynek kryptoaktywów w całej Unii Europejskiej.
- Wzmocnienie ochrony konsumentów – nowe przepisy mają chronić inwestorów indywidualnych przed oszustwami i nieuczciwymi praktykami na rynku cyfrowych aktywów.
Choć założenia brzmią rozsądnie, to dotychczasowa praktyka działania KNF budzi obawy części uczestników rynku. Historia pokazuje przypadki, w których urząd podejmował działania wobec legalnie funkcjonujących podmiotów, co rodzi pytania o proporcjonalność przyszłego nadzoru.
Szanse i zagrożenia dla firm kryptowalutowych w Polsce
Nowe regulacje stanowią dla branży kryptowalut klasyczny miecz obosieczny. Z jednej strony uporządkowanie rynku i jasne zasady działania mogą zwiększyć wiarygodność Polski jako miejsca prowadzenia biznesu kryptowalutowego. Przejrzyste regulacje tradycyjnie przyciągają kapitał instytucjonalny – fundusze inwestycyjne, banki i korporacje, które dotychczas unikały rynku ze względu na niepewność prawną.
Z drugiej strony istnieje realne ryzyko nadregulacji. Zbyt restrykcyjne przepisy mogą podnieść koszty prowadzenia działalności do poziomu, przy którym mniejsze firmy nie będą w stanie funkcjonować na polskim rynku. To nie jest scenariusz teoretyczny – już teraz obserwujemy trend przenoszenia się polskich spółek kryptowalutowych do innych jurysdykcji unijnych.
Paszportowanie licencji MiCA a polski budżet
Szczególnie niepokojącym zjawiskiem jest tzw. paszportowanie licencji MiCA. Firmy, które uzyskają licencję w innym państwie członkowskim UE – na przykład na Litwie, w Estonii czy na Malcie – mogą legalnie świadczyć usługi na terenie Polski bez konieczności rejestracji w naszym kraju. W praktyce oznacza to, że polskie firmy rejestrują się za granicą, płacą tam podatki, ale nadal obsługują polskich klientów.
Konsekwencje finansowe dla budżetu państwa są oczywiste: utrata wpływów podatkowych bez jednoczesnego ograniczenia dostępu polskich konsumentów do usług kryptowalutowych. To paradoks, w którym restrykcyjne regulacje nie chronią obywateli, a jedynie odpychają przedsiębiorców. Według danych Narodowego Banku Polskiego około 6,4% Polaków posiada kryptoaktywa, a najpopularniejszymi pozostają Bitcoin i Ether – to rynek, który stale rośnie i wymaga przemyślanej legislacji.
Weto prezydenta – co oznacza dla inwestorów i przedsiębiorców?
Prezydent Karol Nawrocki dwukrotnie już zawetował wcześniejsze wersje ustawy o kryptoaktywach. Głównym argumentem Pałacu Prezydenckiego było przekonanie, że zbyt restrykcyjne przepisy mogą ograniczyć rozwój innowacyjnego sektora w Polsce i skłonić rodzime firmy do emigracji biznesowej. Co istotne, prezydent powoływał się również na potencjalne negatywne skutki dla samych użytkowników – firmy działające z zagranicy podlegają bowiem zagranicznemu, a nie polskiemu nadzorowi.
Gdyby prezydent zdecydował się na trzecie weto, Polska pozostanie w stanie prawnej niepewności. Brak krajowych przepisów implementujących rozporządzenie MiCA utrudnia firmom uzyskanie licencji na terenie kraju, co paradoksalnie pogłębia problem ucieczki kapitału za granicę. Jednocześnie rząd będzie zmuszony do przygotowania czwartej wersji ustawy, co może wydłużyć proces legislacyjny o kolejne miesiące.
Praktyczne konsekwencje dla uczestników rynku
Niezależnie od decyzji prezydenta, uczestnicy rynku kryptoaktywów w Polsce powinni już teraz przygotowywać się na nadchodzące zmiany regulacyjne. Rozporządzenie MiCA obowiązuje bezpośrednio we wszystkich państwach członkowskich UE, co oznacza, że pewne wymogi prawne dotyczą polskich firm niezależnie od losu krajowej ustawy. Dotyczy to w szczególności obowiązków informacyjnych, wymogów kapitałowych oraz zasad przeciwdziałania praniu pieniędzy.
Dla inwestorów indywidualnych kluczowe jest zrozumienie, że ewentualne wejście ustawy w życie zmieni krajobraz dostępnych usług. Część mniejszych platform może zniknąć z rynku lub przenieść się za granicę, podczas gdy większe podmioty będą musiały dostosować swoje procedury do nowych wymogów. Upadek giełdy zondacrypto – przywołana przez rząd jako argument za koniecznością regulacji – pokazuje, że brak nadzoru niesie ze sobą realne ryzyko utraty środków przez użytkowników.
Potrzebujesz wsparcia prawnego w obszarze kryptoaktywów?
Rynek kryptoaktywów w Polsce stoi u progu fundamentalnych zmian prawnych. Niezależnie od tego, czy prezydent podpisze ustawę, czy zdecyduje się na kolejne weto, przedsiębiorcy i inwestorzy powinni być przygotowani na nowe obowiązki wynikające zarówno z prawa krajowego, jak i z unijnego rozporządzenia MiCA. Nieznajomość przepisów nie zwalnia z odpowiedzialności, a kary za naruszenie regulacji mogą być dotkliwe.
Jeśli prowadzisz działalność w branży kryptowalutowej, planujesz wejście na rynek cyfrowych aktywów lub chcesz zabezpieczyć swoje inwestycje – skontaktuj się z naszą kancelarią. Nasi prawnicy specjalizujący się w prawie nowych technologii i regulacjach finansowych pomogą Ci zrozumieć nadchodzące zmiany, dostosować działalność do wymogów prawnych i uniknąć kosztownych błędów. Nie czekaj na wejście ustawy w życie – zadbaj o swoją pozycję prawną już dziś.






