Rząd zaproponował zmiany, które mają ukrócić praktyki polegające na wykupywaniu auta z leasingu, przekazywaniu go członkowi rodziny, a potem sprzedawaniu bez podatku. Darowizna była dotąd często wykorzystywanym sposobem optymalizacji podatkowej. Teraz Ministerstwo Finansów chce ograniczyć ten manewr — przedłużając czas, po którym auto można sprzedać bez PIT, oraz zaostrzając potrzebę opodatkowania sprzedaży przed upływem tego okresu.
Co dokładnie się zmieni?
- Jeśli auto wykupione z leasingu było używane w firmie, a później przekazane przez przedsiębiorcę najbliższej rodzinie (np. żonie, dziecku), obecnie osoba obdarowana może sprzedać ten samochód bez podatku jeśli od darowizny upłynie 6 miesięcy. Rząd chce wydłużyć ten termin do 3 lat.
- Sprzedaż „rodzinna” przed upływem tego nowego terminu będzie skutkowała obowiązkiem zapłaty PIT.
- Limit kosztów podatkowych dla aut spalinowych i klasycznych hybryd ma zostać zmniejszony — firmy nie będą mogły odliczać tak wysokich kwot jak dotąd.
Dlaczego to problem?
- To kolejna zmiana wymierzona w osoby, które uczciwie działają w ramach obowiązującego prawa — leasing + darowizna było legalne, a teraz stanie się obciążeniem podatkowym.
- Dla tych, którzy pozwalali sobie na taką optymalizację, koszty nie tyle rosną — one radykalnie mogą zaburzyć opłacalność całej operacji.
- Zamiast promować uproszczenia i zaufanie do przedsiębiorców — wchodzimy w erę „ustawowych pułapek”, w których właściciel auta i przedsiębiorca musi liczyć się z nieprzewidzianymi kosztami.
Nasz komentarz
Takie działania rządu mają swoją nazwę – paranoja fiskalna. Zakładanie, że każdy przedsiębiorca korzystający z leasingu i darowizny to cwaniak, to jak budowanie mostu z lękiem, że ktoś może przejechać nim za szybko.
Global Tax Partners stoi na stanowisku, że prawo podatkowe powinno być klarowne, przewidywalne i sprawiedliwe – bez retroaktywnych zmian, bez obcinania opcji tym, którzy działali legalnie.






