W najnowszym projekcie nowelizacji ustawy o PIP inspektorzy mieliby uzyskać uprawnienie, by decyzją administracyjną przekształcać umowy-zlecenia oraz kontrakty osób samozatrudnionych (B2B) w umowy o pracę. Problem? Nawet jeśli później sąd uzna decyzję za niewłaściwą, skutki mogą pozostać dla firmy „na zawsze”.
🧩 Co zakłada projekt?
- Okręgowy inspektor pracy może wydać decyzję, że współpracownik zawierający kontrakt B2B albo wykonujący umowę-zlecenia de facto był pracownikiem i zasługuje na umowę o pracę.
- Decyzja miałaby być natychmiast wykonalna — pracownik staje się formalnie pracownikiem, a firma zobowiązana jest liczyć składki i podatki jak za pracownika za cały okres – wstecznie.
- Nawet jeśli później sąd pracy uchyli decyzję inspektora, nie cofa ona wszystkich skutków finansowych, które już powstały.
⚠️ Dlaczego to zagrożenie dla firm?
Wyobraźmy sobie scenariusz: firma współpracuje z osobą na B2B, inspektor PIP stwierdza, że to w rzeczywistości pracownik. Firma musi doliczyć składki, podatki, odsetki — za okres sprzed decyzji. Chociaż sąd może oddalić decyzję, to i tak okres „zatrudnienia” według urzędu pozostaje. I to może trwać nawet kilka lat.
✅ Co powinien zrobić pracodawca już dziś?
- Przeanalizuj wszystkie relacje typu umowa-zlecenie, kontrakt B2B – czy są faktycznie samodzielnymi podwykonawcami, czy elementami struktury firmy (podług kryteriów prawa pracy).
- Ustal wewnętrzne zasady: kiedy stosujemy umowę o pracę, kiedy zlecenie, kiedy B2B – i upewnij się, że rzeczywistość odpowiada zapisom.
- W przypadku współpracy z B2B: upewnij się, że osoba ma własne zaplecze, działa niezależnie, ponosi ryzyko, świadczy usługi na wielu kontrahentów – wszystko co wskazuje na działalność gospodarcza, nie pracę.
- Skonsultuj z prawnikiem lub doradcą (np. z naszej kancelarii) oceny ryzyka — szczególnie jeśli działasz w modelu agregacyjnym, czy zatrudniasz wiele osób na zasadzie B2B.
🎬 Podsumowanie
Nowe uprawnienia PIP to nic mniej niż scena zmiany ról: umowa-zlecenie może przekształcić się w etat zanim zdążysz powiedzieć „odpis”. Jeżeli twoje relacje z kontrahentami są niejasne — lepiej nad tym zapanować niż po fakcie tłumaczyć się przed urzędem.






